Relaksujący weekend spa nad morzem – Oaza spokoju i odnowy!

 

Marzysz o chwili błogiego relaksu, z dźwiękami szumu fal i kojącym zapachem soli morskiej w tle? Weekendowy pobyt w spa nad morzem może być idealnym rozwiązaniem dla ciebie. To nie tylko okazja do odprężenia się, ale także do dbania o swoje zdrowie i dobre samopoczucie.

Wybór Idealnego Spa nad Morzem

Wybierając się na weekendowy wypad nad morze, warto zastanowić się nad wyborem spa, które spełni nasze oczekiwania. Wiele nadmorskich miejscowości oferuje luksusowe ośrodki spa, gdzie można skorzystać z szerokiej gamy zabiegów relaksacyjnych, od masażu po aromatyczne kąpiele.

Gdzie zacząć?

  1. Rozważ lokalizację: Wybierz miejsce, które oferuje nie tylko relaksacyjne zabiegi, ale także malownicze otoczenie. Nic nie pobudza zmysłów bardziej niż widok na bezkresne morze i kojący szum fal.
  2. Zapoznaj się z ofertą zabiegów: Przed przyjazdem sprawdź, jakie zabiegi są oferowane w danym spa. Czy to klasyczny masaż, zabiegi na bazie alg morskich, czy może odnowa skóry? Wybierz coś, co będzie najlepiej odpowiadać twoim potrzebom.
  3. Przygotuj się na pełen relaks: Nie zapomnij spakować wygodnego stroju kąpielowego, a także lekkiej odzieży do noszenia po zabiegach. Warto również zabrać ze sobą ulubioną książkę lub muzykę, aby jeszcze bardziej wzmocnić uczucie relaksu.

Zabiegi, które odmienią Twój Weekend:

  1. Masaż przy brzęczeniu fal: Zmysłowy masaż na tle dźwięków morza to doskonały sposób na rozluźnienie napiętych mięśni i redukcję stresu.
  2. Aromatyczna kąpiel z solą morską: Zanurz się w kąpieli z dodatkiem soli morskiej, która nie tylko nawilży skórę, ale także przyniesie uczucie odprężenia.
  3. Zabiegi na bazie składników morskich: Alginy, algi, morskie minerały – te składniki to prawdziwa kopalnia zdrowia dla skóry. Zabiegi na bazie substancji pochodzących z morza pomogą odnowić skórę i przywrócić jej blask.

Relaks z Korzyściami dla Zdrowia:

Oprócz bezpośrednich korzyści relaksacyjnych, weekend spa nad morzem przynosi również korzyści zdrowotne. Sól morska wspomaga detoksykację organizmu, a świeże powietrze morskie zawiera jod, korzystny dla funkcji tarczycy.

W związku z tym, jeśli marzysz o weekendzie pełnym relaksu, odnowy i bliskości morza, wybierz się do spa nad Bałtykiem. To nie tylko wypoczynek dla ciała, ale także dla duszy, który na długo pozostanie w Twojej pamięci.

Jakie ryby żyją w Bałtyku

Kto na myśl o wakacjach nad morzem zaciera ręce, planując odwiedzić także smażalnię ryb? Dla wielu osób mieszkających w głębi kraju czas letniego urlopu to często jedyna okazja, by skosztować świeżych, pysznych ryb prosto z wód Bałtyku. Tryumfy świeci oczywiście dorsz, którego znajdziemy w każdym nadbałtyckim menu. Ale co z innymi rybami? Jakie gatunki faktycznie żyją w naszym morzu, a których lepiej unikać, kiedy chcemy spróbować prawdziwie lokalnych smaków? Czy smażony, panierowany filet to najlepsze, co nasze morze nam oferuje? Zapraszamy do naszego krótkiego przewodnika o tym, jakie ryby żyją w Bałtyku i ja je przyrządzać, aby były i zdrowe, i smaczne!

Gdy szyld smażalni zaprasza do środka hasłem „ryby z nocnego połowu”, a w karcie menu znajdujemy na przykład halibuta, mintaja lub pangę – może lepiej zrezygnować i rozejrzeć się za innym punktem gastronomicznym. Żadna z tych ryb nie występuje naturalnie w naszym morzu, więc nie ma możliwości, by zostały dostarczone do smażalni zaraz po złowieniu!

Jakie ryby żyją w Bałtyku?

– flądra;

– sandacz;

– makrela;

– śledź;

– dorsz;

– sola;

– leszcz;

– łosoś;

– okoń;

– płoć;

– węgorz;

– sieja.

Czy wobec tego możemy bez skrępowania zajadać się wszystkimi rybkami z powyższej listy przez całe lato? Nie do końca. Jeśli zależy nam na naprawdę świeżej rybce, warto wiedzieć, na jaki okres przypada czas połowu poszczególnych gatunków. Przykładowo król polskich smażalni, czyli dorsz, to obowiązkowa pozycja w niemal każdej smażalni. W czasie wakacji nigdzie jednak nie zjemy świeżo złowionego dorsza, ponieważ… w okresie letnim obowiązuje zakaz połowu tego gatunku!

Nieco więcej szczęścia mają miłośnicy turbota – okres połowu tej ryby przypada na sierpień, więc w drugiej połowie wakacji jest spora szansa na to, że ten podany w restauracji będzie świeżutki. Przez całe wakacje może za to zamawiać flądrę – smaczną, tanią, wartościową, świeżą i z niezrozumiałego powodu bardzo niedocenioną rybkę.

Rybka smaczna i zdrowa

Przyjęło się, żeby ryby spożywać w postaci smażonej, w obowiązkowej panierce i towarzystwie frytek. Do popicia, oczywiście, cola lub przyjemnie chłodne piwo. Można powiedzieć, że jest to już osobliwa tradycja, punkt wakacyjnego wypoczynku, który koniecznie trzeba odhaczyć, zupełnie jak wigilijny barszcz z uszkami. Dominuje przekonanie, że skoro ryby same w sobie są zdrowe, to chyba w pewien nieco pokrętny sposób równoważymy tę odrobinę tłuszczu, prawda? Otóż nie.

Prawda jest taka, że otaczanie grubą warstwą ciasta i smażenie w głębokim tłuszczu nie służy rybie ani pod kątem zdrowotnym, ani smakowym. Słynne kwasy tłuszczowe omega-3? Możemy o nich zapomnieć – w procesie smażenia są po prostu niszczone. Podobnie zresztą jak witaminy z grupy D których (w teorii) ryby również powinny zawierać pod dostatkiem. W ich miejsce pojawiają się za to szkodliwe związki rakotwórcze, których zdecydowanie nie powinniśmy spożywać.

Rybkę najlepiej przygotowywać beztłuszczowo. Gotowana na parze, pieczona, a nawet grillowana ryba jest nieporównywalnie zdrowsza, właśnie dlatego, że brak jej tej panierkowo-tłuszczowej otoczki. Oczywiście, przygotowana bez dodatku tłuszczu, ryba zachowuje też większość korzystnych składników i pierwiastków, na których przecież tak nam zależy. Poza tym możemy w pełni docenić walory smakowe – bo to wcale nie tak, że wszystkie ryby smakują tak samo! Dopiero właściwe przyrządzenie pozwoli nam odkryć, jak diametralnie różnią się w smaku poszczególne gatunki ryb.

Nie bez znaczenia jest też w jakim towarzystwie rybka jest serwowana. Większość postawi zapewne na nadmorskiego klasyka, czyli rybę z frytkami. My rekomendujemy gotowane ziemniaczki oraz bukiet surówek ze świeżych warzyw, a zamiast sztucznego, gazowanego napoju – sok ze świeżo wyciskach owoców!

Jak upolować świeżą rybkę?

  1. Szukaj lokali z krótkim menu – im pokaźniejszy jest rybny asortyment, tym większa szansa, że towar okaże się mrożony.
  2. Nie sugeruj się liczbą gości w lokalu – być może duży ruch jest efektem serwowania wyjątkowo pysznej i świeżej rybki, a może po prostu dogodnej lokalizacji (punkty położone wzdłuż głównych ulic i deptaków nigdy nie narzekają na brak klientów).
  3. Unikaj ryby w ciężkiej, mocno przyprawionej panierce – „januszom” gastronomii taka panierka służy nie tylko do zwiększania ciężaru (a tym samym ceny!) dania, ale też do maskowania ryby nie pierwszej świeżości.

Rybka rybce nierówna, a i gusta smakoszy bywają różne… Tym wczasowiczom, którzy chcieliby rozsmakować się w skarbach Bałtyku, gorąco polecamy skorzystanie z opcji All Inclusive, w ramach której każdy może skosztować rozmaitych dań, w tym także ryb – i wybrać swoją ulubioną!

 

 

Wszystko co musisz wiedzieć o morsowaniu

 

Ostatnimi czasy regularnie przybywa amatorów morskich kąpieli w ekstremalnej odsłonie. Morsowanie zyskuje coraz większą popularność, a na wybrzeże ściąga coraz więcej osób, chcących sprawdzić się w roli morsa. Nie brak też sceptyków, którzy przyglądają się temu trendowi z powątpiewaniem, mocniej przytulając się do kaloryfera. Wchodzić zimą do lodowatej wody? Po co? Lepiej wygrzać się w Strefie Wellness w saunie. To brzmi niezdrowo, nieprzyjemnie i niebezpiecznie.

Kto ma rację? Czym jest morsowanie, jak wpływa na organizm? Jak powinien się przygotować początkujący mors? Zanurzmy się razem w ten temat.

Morsowaniem określamy kąpiele zimnowodne. Nie ma znaczenia, czy udamy się w tym celu nad rzekę, jezioro, morze czy też… do własnej łazienki, ponieważ jedynym warunkiem do spełnienia jest dostęp do zimnej wody.

Więcej problemów sprawia określenie, kiedy woda jest zimna, a kiedy nie – jest to bowiem dość enigmatyczne określenie, które każdy mógłby interpretować inaczej (wszyscy znamy te sytuacje, kiedy dzieci uparcie odmawiają wyjścia z wody, twierdząc że jest im ciepło, podczas gdy dorosłych przechodzą dreszcze po zanurzeniu w morzu choćby stopy). Przyjmuje się, że za zimna woda idealna do morsowania osiąga temperaturę między 8 a 12 stopni Celsjusza. Temperatura poniżej 8 stopni to woda lodowata, natomiast powyżej 12 stopni – zbyt ciepła, by mówić o prawdziwym morsowaniu. Te ograniczenia powodują, że w różnych rejonach okres idealny dla amatorów zimnej wody wygląda nieco inaczej: w Polsce jest to czas jesienno-zimowy,

Czas spędzony w wodzie również ma znaczenie, choć tę kwestię regulują indywidualne predyspozycje, takie jak doświadczenie, odporność na zimno czy masa ciała. Niezależnie od tych czynników należy pamiętać, że kąpiele morsów są krótkie: trwają przeważnie około 3 minuty – zawodowcy mogą sobie pozwolić na nieco dłuższe, nawet 5-minutowe pływanie, natomiast osoby początkujące ograniczają się czasami do kilku sekund.

  1. Plusy zimowych kąpieli

Nie sposób wymienić wszystkich korzyści płynących z zanurzania się w lodowatej toni. Najczęściej postuluje się wzrost ogólnej odporności organizmu oraz mniejszą podatność na różne infekcje. Jako że zimne środowisko wodne pobudza organizm do sięgania po energetyczne rezerwy, przy regularnym morsowaniu można zauważyć spore spadki wagi, stąd tę aktywność chętnie podejmują osoby chcące zrzucić kilka kilogramów. Co ciekawe, morsowanie może mieć też pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne i samopoczucie, stanowiąc uzupełnienie terapii antydepresyjnej lub pomagając osobom, dręczonym przez problemy ze snem.

  1. Poradnik morsa: co przygotować?

Wydaje się, że nie ma niczego prostszego niż wskoczenie do wody, ciepłej czy zimnej. Nic podobnego! Choć morsowanie nie należy do tych aktywności, które wymagają ogromu drogiego sprzętu, to jednak w ramach przygotowania konieczne jest skompletowanie prostego ekwipunku. Planując pierwsze morsowanie,  zaopatrzmy się w:

– strój kąpielowy;

– ręcznik plażowy oraz koc;

– buty, rękawiczki, czapkę oraz szalik – ponieważ właśnie przez kończyny oraz głowę najszybciej tracimy ciepło, natomiast osłonięta szyja w połączeniu z zimną wodą może równać się zapaleniu gardła. Tak, cały ten strój wkładamy, wchodząc do wody;

– termiczny kubek podróżny – wypełniony ciepłym napojem, który pomoże rozgrzać się po kąpieli.

  1. Pierwsze morsowanie krok po kroku

W błędzie jest ten kto sądzi, że do zimnej wody można wskoczyć od tak sobie. Wejście w tak ekstremalne dla ludzkiego ciała środowisko wymaga wcześniejszego zahartowania, a proces przyzwyczajania się do zimnej wody może trwać nawet kilka miesięcy.

Zacznijmy od czegoś często pomijanego, a jakże istotnego: przeciwwskazań. Nie każdy może i nie każdy powinien brać udział w zimowych sesjach kąpielowych. Osoby cierpiące na nadciśnienie, epilepsję oraz choroby serca i układu krążenia zdecydowanie powinny unikać morsowania. W razie wątpliwości najlepszą opcją jest konsultacja z lekarzem.

A gdy nie ma przeciwwskazań? Zacznijmy od stopniowego przyzwyczajania ciała do niskich temperatur. Najlepszym sposobem na to są krótkie, zimne prysznice – stosowane regularnie oswoją nas z chłodem oraz zdecydowanie zmniejszą ewentualność wystąpienia takich nieprzyjemności jak szok termiczny. Taki zastrzyk zimna powinien trwać kilka sekund i być powtarzany regularnie, nawet codziennie (oczywiście z biegiem tygodni czas ekspozycji na zimną wodę można trochę wydłużać, co jest bardzo wskazane). Po pewnym czasie, oczywiście jeśli mamy taką możliwość, warto spróbować także całkowitego zanurzenia, ale do tego potrzebna już będzie  wanna.

Na pierwsze morsowanie udajemy się do najbliższego zbiornika wodnego (można też pokusić się o pierwszą próbę w czasie wyjazdu do hotelu nad morze, na przykład w okresie ferii zimowych). Ważnym jest, by tego wyzwania nie podejmować samodzielnie: zabierzmy na plażę osobę bliską, która będzie czekać na brzegu lub popytajmy innych gości hotelu, czy nie chcieliby nam towarzyszyć. Niewykluczone, że podczas spaceru, podziwiając zachód słońca, natkniemy się na grupki lokalnych morsów – nic nie stoi na przeszkodzie, by „podczepić się” pod taką grupkę i przy okazji nawiązać nowe znajomości.

Gdy już znajdziemy się na brzegu z zamiarem wskoczenia z lodową toń, zacznijmy od rozgrzewki. Pół godziny lekkich ćwiczeń powinno wystarczyć, by poprawić krążenie i odpowiednio przygotować organizm. Pierwsze wejścia będą zalewie kilku lub kilkunastosekundowe, ale przy odrobinie determinacji i systematyczności uda nam się ten czas wydłużyć. Pamiętajmy, że pierwsze wejście nie musi zakończyć się całkowitym zanurzeniem – nic na siłę, a stanąć po kolana w lodowatej wodzie to i tak duży wyczyn!

Wyjście z wody to przede wszystkim okrycie się ciepłym kocem, wysuszenie ciała ręcznikiem oraz kilka łyków czegoś ciepłego. Następnie również wykonujemy serię rozgrzewających ćwiczeń.

Jak często morsować?

Nie ma reguły: zaprawieni morsomaniacy korzystają z zimnych kąpieli nawet codziennie. Najważniejsza jest systematyczność! Już jedna lub dwie kąpiele tygodniowo, stosowane regularnie od listopada do marca włącznie, dadzą wymierne korzyści dla zdrowia.

Czy odważysz się na samotne wakacje?

 

Wyjazd na weekend do hotelu nad morzem z grupą znajomych to doskonały pomysł na integrację, a romantyczny pobyt spa dla dwojga pozwoli partnerom odkryć się wzajemnie na nowo i wpuścić do związku powiew świeżości, ale co, gdy nie ma możliwości zorganizowania wspólnego wyjazdu? Rozbieżne terminy urlopów, choroby dzieci lub inne zobowiązania, a także fakt bycia szczęśliwym, niezależnym singlem czasami stają nam na drodze i wymuszają podjęcie decyzji co do planów urlopowych: jechać samemu czy odpuścić?

Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna: zdecydowanie jechać! Wczasy w pojedynkę wcale nie są złym pomysłem, co więcej, psychologowie polecają je nie tylko osobom, które nie są aktualnie w związku. Samotna wyprawa niesie bowiem wiele korzyści.

 

Słabe strony urlopu ze znajomymi:

– wspólny urlop wymaga pogodzenia obowiązków zawodowych i prywatnych wszystkich uczestników wycieczki

– każda decyzja musi zostać zaakceptowana przez wszystkich uczestników

– różne charaktery, wizje i oczekiwania mogą prowadzić do konfliktów i zrujnowania urlopu;

– zamiast odpoczywać, skupiasz się na tym, by każdy był zadowolony;

– zamykasz się w swojej grupie znajomych i strefie komfortu, zamiast poszerzać horyzonty o nowe doświadczenia i znajomości.

Zalety samotnych podróży:

– realizacja swoich pasji;

– nieograniczona swoboda;

– przełamywanie własnych słabości;

-nawiązywanie nowych znajomości;

– zdobywanie nowych doświadczeń;

Rodzice również szybko  docenią uroki samotnego wyjazdu na urlop, ze świadomością, że dzieci pozostają pod czujną opieką przyjaciół lub rodziny. Ostatecznie bycie rodzicem to nic innego jak regularne spychanie swoich potrzeb na dalszy plan. Może tym razem zamiast szukać idealnego hotelu z atrakcjami dla dzieci nad morzem, sprawdzisz wybrany obiekt pod kątem oferty Strefy Wellness, spa czy rozrywek dla dorosłych w formie chociażby wieczornego koncertu ? Jeśli jesteś pasjonatem historii i sztuki, wyjazd bez dzieci to świetny moment na odwiedzenie miejsc, które nudziłyby twoje dziecko.

             Wyjazd w pojedynkę jak nic sprzyja eksperymentowaniu, zagłębianiu się w siebie, kolekcjonowaniu nowych doznań. Spędzając weekend lub wakacje samemu dajesz najbliższym oraz sobie możliwość zatęsknienia i docenienia drobnych, codziennych gestów, na które wszyscy przestaliście już zwracać uwagę. Nie każdy odważy się na samodzielny wypad do nowego miejsca – jeśli zdecydujesz się na taki krok, możesz uznać się za wyjątkowo odważną osobę, a Twoja samoocena drastycznie wzrośnie. Pamiętaj, planując pierwszy samotny wyjazd, nie rzucaj się na głęboką wodę.                       W pierwszą samotną wyprawę najlepiej wyruszyć tam, gdzie przynajmniej język i zwyczaje będą znajome.

 

Dzień Kobiet – pomysł na oryginalny prezent.

Kobiety odgrywają wiele ról w swoim życiu. Codziennie stawiają czoła wyzwaniom jako matki, żony, córki, babcie. Dzień kobiet to czas,  w którym możemy podziękować im za wszystko co dla nas robią.

Początki Dnia Kobiet sięgają starożytnego Rzymu było to wówczas święto, w którym  oddawano  cześć bogini Junony. Była ona opiekunką życia kobiet. W tym dniu modliły się one o szczęście w życiu małżeńskim, a ich mężowie obdarowywali je prezentami. Tradycja celebrowania Dnia Kobiet jest również głęboko zakorzeniona w polskiej kulturze. W naszym kraju święto było popularne w okresie PRL-u.  Nasze mamy, babcie na pewno pamiętają lata 70,  kiedy mężczyźni obdarowywali je goździkami i rajstopami.

Istnieje wiele sposobów, aby uczynić ten dzień naprawdę wyjątkowym.  Kwiaty i czekoladki to zawsze miły gest. Jeśli jednak marzysz, aby bliska Ci kobieta zapamiętała ten dzień na długo możesz sprawić jej prezent w formie bonu podarunkowego do Spa nad morzem lub zarezerwować termin w gabinecie kosmetycznym na wybrane zabiegi, które lubi. Każda kobieta potrzebuje zadbać o swoje zdrowie i urodę, relaks w Strefie Wellness, manicure, regenerujące zabiegi na twarz i nawilżające kremy sprawią, że poczuje się odprężona.

Dla Pań, które chciałyby podreperować swoje zdrowie i sprawność fizyczną świetnie sprawdzi się turnus rehabilitacyjny nad morzem  lub w górach. Przebywając w uzdrowisku można cieszyć się świeżym powietrzem, korzystać z wielu usług oferowanych przez obiekty rekreacyjne i naładować baterie.

Innym świetnym pomysłem na spędzenie tego wyjątkowego dnia jest wspólny wyjazd z rodziną . Zaproś swoją drugą połówkę, siostrę, babcie, mamę i wszyscy razem wybierzcie się na niezapomniany wypad za miasto. Jeśli zdecydujesz się na hotel z Aquaparkiem będzie to świetna atrakcja dla całej rodziny, a bliskie twemu sercu Panie na pewno będą szczęśliwe ze wspólnie spędzonych chwil.

Pamiętajmy, że nie tylko mężczyźni muszą obdarowywać tego dnia kobiety prezentami . Sama też możesz zafundować sobie i bliskim Ci kobietom niezapomniane atrakcje. Zrób coś dla siebie! Kup sobie wymarzoną torebkę, zapisz się na kurs, który pozwoli Ci rozwinąć skrzydła albo po prostu znajdź czas na wspólną kawę z koleżanką .

Drogie Panie, wasze święto to świetny czas, aby zatrzymać się na chwile i docenić trud i prace jaką wykonujecie na co dzień. Ważne jednak, abyście nie zapominały o sobie również przez resztę roku.